|
Jaka herbata taki człowiek
Herbata towarzyszy nam od dziecka. Jej picie i zaparzanie jest dla nas zwyczajną
czynnością. Rutyną dnia codziennego. Karmiono nią nas z butelki gdy byliśmy
dziećmi. Towarzyszyła nam przy śniadaniu, obiedzie i kolacji. Kiedy zimowy dzień
zmroził nam dłonie i zarumienił policzki to pierwsza myśl jaka się nasuwała to widok
gorącej, parującej herbaty. Zwykle takie małe marzenie wystarczyło do wywołania
uśmiechu na zakrytej szalikiem twarzy, a w ciele robiło się cieplej już na samą myśl.
Zaparzamy herbatę tak jak zaparzali ją nasi rodzice, dziadkowie. Ale czy zaparzamy
ją prawidłowo?
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ludzkość jest związana z herbatą. Losy ludzkości,
historia człowieka odcisnęła nie jeden raz piętno na herbacie. Decydowała o jej
dostępności, o jej popularności. Ba, nawet sama herbata swoją obecnością lub jej
brakiem wpływała na losy tejże ludzkości. Kilka z takich przykładów jest nam
znanych lecz większość to takie małe, czasem rodzinne historie, które są powtarzane
przez pokolenia.
W Azji herbata i ceremoniały jej zaparzania mają charakter mistyczny, religijny. W
Europie, zwłaszcza w Anglii i Rosji herbata stała się częścią kultury całych
społeczeństw. W Polsce herbata ewoluowała wraz z burzliwymi losami naszego
Państwa.
Na początku herbata była towarem drogim, dostępnym tylko na dworze króla i
bogatej szlachty. Była lekiem i budziła kontrowersje. Jednak losy Rzeczypospolitej
były tragiczne i wraz z zaborami, zubożeniem szlachty, co raz większej roli
mieszczaństwa i kupców herbata zawędrowała do szerszego grona Polaków.
Niegdyś bogate rody, o znaczących nazwiskach straciły całe swoje majątki położone
na wschodnich terenach kraju i zmuszone zostały przenieść się do miast. Chociaż nie
miały już środków na huczne przyjęcia to z nich nie rezygnowały. Miały one swoją
wagę nie tylko jako podtrzymanie pamięci o swoim pochodzeniu ale były także
sposobem na zachowanie polskości w czasach zaborów. W takiej sytuacji z pomocą
przybyła herbata. Zapraszanie na popołudniową herbatkę, do której podawano
kanapki lub słodkie, domowe wypieki było tańsze i pozwalało na podtrzymanie
tradycji spotkań i szlacheckiej biesiady, chociaż oczywiście w innym stylu.
Czy i dziś taki rodzaj spotkań towarzyskich nie jest nam bliski? Czy zapraszając
znajomych nie częstujemy ich herbatą i przekąskami? Owszem, czasy tzw. „komuny”
zmieniły trochę ten zwyczaj. Polacy zaczęli się zapraszać na kawy, ale herbata nadal
ma swoją niezachwianą niczym tradycję w naszych domach.
Kiedyś sprowadzano do Polski dobrej jakości herbatę liściastą. Sprowadzano ją z
zachodu Europy (Londynu, Amsterdamu), ale także ze wschodu (Moskwa). Okres
nasilonych wpływów wschodnich na nasz kraj po II wojnie światowej skutkował
odejściem od dobrej gatunkowo herbaty liściastej pitej jako podkreślenie chwili.
Herbata w zubożałym społeczeństwie powojennym stała się dobrem powszechnym
dla wszystkich, zgodnie z komunistyczną doktryną równości jednak ceną za to było
znaczne obniżenie jakości. Zwyczajnie nie było wyboru herbaty. Ludzie pili taką jaka
była, a jeśli brakowało chleba, mąki, cukru czy wędliny na święta to nikt nie myślał o
piciu szlachetnej herbaty, takiej o delikatnym smaku i subtelnym aromacie.
Przemiany polityczne, zmiana ustroju, „braterstwo” gospodarcze z ZSRR było
podstawą do zaniku wymiany handlowej z zachodnim światem, jednocześnie
pogłębiając zakup towarów na rynkach wschodnich. W ten sposób do polskich
domów trafiały herbaty dla mas. Były to herbaty o niskiej jakości. Drobny susz
błyskawicznie naciągał dając napar o mocnym smaku i ciemnym kolorze. Herbata tak
szybko naciągając robiła się gorzka. Zachodni sposób picia herbaty z mlekiem czy
śmietaną zamienił się w mocne dosładzania gorzkiego naparu. Zalewano ją
wrzątkiem przez co traciła swoje najlepsze walory. Z napoju szlachetnego zrobiła się
napojem pospolitym. Herbaty nie parzono już w porcelanowych dzbankach, nie
podawano w filiżankach. Zaparzano tzw. „esencję” czyli bardzo mocną herbatę, którą
później rozlewano w małych ilościach do szklanek i uzupełniano wrzątkiem.
Paradoksalnie jednak, czasem otwarcie na wschód przynosiło drobne korzyści. Przez
długi okres powszechnie dostępna była herbata, która nawet dziś jest wspominana z
utęsknieniem przez osoby starsze. Mało który Polak zna nazwę jakiejkolwiek
prowincji Indyjskiej. Nawet sam kraj jeszcze nie dawno wydawał się leżeć „za
Himalajami” ale nazwę herbaty Assam kojarzy większość starszych Polaków. Jest to
oczywiście nazwa jednego ze stanów indyjskich, który leży u podnóża Himalajów i
słynie z produkcji doskonałej i aromatycznej herbaty. Właśnie ta wyśmienita herbata,
dzięki „przyjaźni” pomiędzy bratnimi krajami trafiła do Polski i do dziś jest miło
wspominana.
Dopiero upadek komunizmu, otwarcie na zachód dało Polakom możliwość
rozkoszowania się herbatą o najwyższych możliwych walorach. Okazało się, że
Polacy piją herbatę w takich ilościach na osobę, że plasuje nas to w czołówce
Europejskiej. Po 1990 roku nastąpił więc herbaciany zalew naszego rynku. Szeroko
promowane były herbaty expresowe, ale zaczęły powstawać też miejsca gdzie można
było kupić dobre gatunki herbaty liściastej. I chociaż herbaty expresowe wydają się
być wygodniejsze w użyciu i tańsze to z roku na rok Polacy zastępują je herbatami
liściastymi o szlachetnym pochodzeniu i wysokiej jakości.
Rosnąca świadomość Polaków, lepsze wykształcenie, swobodny dostęp do informacji
powodują, że rośnie spożycie herbaty zielonej i białej, chociaż herbata czarna i
czarna aromatyzowana, tak samo jak w Polsce tak i na całym świcie, wiedzie prym i
najwidoczniej większości ludzkości smakuje najlepiej.
Dziś w Polsce możemy przebierać w gatunkach herbaty, które możemy łatwo kupić
w wielu różnych miejscach.
Warto jednak pamiętać, że ta dostępność herbaty, która dziś wydaje się być taka
zwyczajna została przyniesiona przez wiatr historii w równym stopniu co jej brak i
pospolitość w latach powojennych. To, że dziś możemy przebierać w odmianach
herbaty jest wynikiem przemian społecznych, odwagi poszczególnych ludzi, którzy
być może przynieśli nam na swoich barkach, razem z wolnością słowa i handlu, także
przywilej delektowania się najlepszym smakiem herbaty na świecie.
Pijąc dziś herbatę pomyśl przez chwilę jak bardzo jest ona związana z naszymi
losami i przy jakich jeszcze wydarzeniach na gruncie prywatnym oraz społecznym
będzie nam wiernie towarzyszyć.
|